Następny przymusowy postój mieliśmy kilka godzin później. Powodem było prowadzenie przez ichniejszych elektryków kabli nad drogą. Całość - zatrzymanie ruchu na autostradzie, przeciągnięcie drutów i uprzątnięcie śmieci - przebiegła bardzo sprawnie, po 15 minutach nie było śladu po tak wielkim sznurze samochodów...
sobota, 1 sierpnia 2009
Niemieckie korki
Mój powrót (miał miejsce równo tydzień temu) ze Szwajcarii był bardzo bogaty w korki na autostradach. Pierwsze opóźnienie miało miejsce tuż po granicy z Niemcami - nagle zrobił się koszmarny tłok i wszyscy zaczęli jechać nie szybciej niż 5-10km/h. Po kilkunastu kilometrach korek magicznie zniknął, bez żadnych widocznych powodów.
Następny przymusowy postój mieliśmy kilka godzin później. Powodem było prowadzenie przez ichniejszych elektryków kabli nad drogą. Całość - zatrzymanie ruchu na autostradzie, przeciągnięcie drutów i uprzątnięcie śmieci - przebiegła bardzo sprawnie, po 15 minutach nie było śladu po tak wielkim sznurze samochodów...
Następny przymusowy postój mieliśmy kilka godzin później. Powodem było prowadzenie przez ichniejszych elektryków kabli nad drogą. Całość - zatrzymanie ruchu na autostradzie, przeciągnięcie drutów i uprzątnięcie śmieci - przebiegła bardzo sprawnie, po 15 minutach nie było śladu po tak wielkim sznurze samochodów...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz